Amicus Plato, sed magis amica veritas
[w wolnym tłumaczeniu: „Prawda jest ważniejsza niż przyjaźń”]
Sentencja łacińska
2017 rok. W Tokio zostaje zamordowany prawnik, a sprawna akcja policji szybko prowadzi do wytypowania sprawcy – niepozornego emeryta z prefektury Aichi, który przyznaje się do winy i uwiarygodnia swoje zeznanie znajomością nieujawnionych publicznie szczegółów zbrodni, zaś za motyw podaje zdarzenie sprzed lat.
Tymczasem w tej zaskakującej, lecz w gruncie rzeczy prostej historii coś nie daje spokoju bliskim obu stron: Kazumie Kurakiemu, synowi mordercy, oraz Mirei Shiraishi, córce ofiary. Pozornie wszystko się zgadza, wszystko do siebie pasuje i łączy się w logiczną całość… poza niemal nic nieznaczącymi detalami. Jednak niejasne przeczucie i stwierdzenie „to nie brzmi jak mój ojciec” to za mało, by wznowić zakończone śledztwo i powstrzymać wiszący w powietrzu proces, w którym stawką jest kara śmierci dla oskarżonego, dlatego oboje próbują na własną rękę dojść prawdy, prowadząc de facto nie jedno, lecz dwa śledztwa, jako że bez odkrycia prawdy na temat tragedii z 1984 roku nie poznają także tej dotyczącej 2017 roku. Pytanie tylko, czy będą w stanie ową prawdę udźwignąć?

Keigo Higashino, bestsellerowy japoński autor kryminałów (Podejrzany X. Pochodna zbrodni, Zła wola) powiedział kiedyś w jednym z wywiadów, że pisanie powieści jest dla niego niczym rozłożenie zegara na części, a następnie mozolne składanie go z powrotem. Tak samo wygląda sprawa kryminalna opisana w jego najnowszej książce – Łabędź i nietoperz, której premiera nakładem wydawnictwa Relacja będzie miała miejsce 26 listopada. Jej bohaterowie: policjanci Godai i Nakamachi, a także bliscy ofiary i oskarżonego, zostają postawieni właśnie przed takim rozebranym mechanizmem, który nie bez wysiłku udaje im się złożyć z powrotem tylko po to, by odkryć, że została im jedna, malutka część – na dodatek bez której zegar wydaje się doskonale działać, a ponowne jego otwarcie nie wchodzi w grę.
Siłą powieści Higashino jest to, że choć dotyczą one zbrodni i policyjnych śledztw, nigdy nie są „tylko” kryminałami, na równi pozostając thrillerami psychologicznymi. Istotną kwestią dla autora – a co za tym idzie, także dla Czytelnika – jest wiarygodna motywacja i postępowanie bohaterów, mimo niekiedy niewiarygodnych okoliczności, w jakich stawia ich los. Co więcej, psychologiczne sztuczki autor stosuje także bez skrupułów na Czytelniku. Finał powieści to prawdziwy rollercoaster emocji, gdzie sami dostrzeżemy, jak subiektywną kwestią jest sprawiedliwość i jak bardzo na jej postrzeganie przez nas wpływa postawa winnego. Prawdziwy dramat antyczny w realiach współczesnej Japonii!
Skoro już jesteśmy przy skojarzeniach z klasyczną literaturą, nie sposób nie wspomnieć tu o rozegranym po mistrzowsku dylemacie dotyczącym kwestii zbrodni i kary, a konkretniej odpokutowania za winę. Z punktu widzenia prawa japońskiego sprawa jest prosta: za określoną zbrodnię grozi określona kara, zaostrzana lub łagodzona zależnie od okoliczności, motywacji oskarżonego i okazanej przez niego skruchy. Tymczasem Keigo Higashino bezlitośnie obnaża słabości takiego podejścia. Przede wszystkim porusza temat przedawnienia przestępstwa (obecnie już w Japonii niefunkcjonującego), które przecież nie sprawia, że przestępca staje się niewinny, a cierpienie bliskich ofiary znajduje zadośćuczynienie. Autor udowadnia także, iż wina również – tak jak sprawiedliwość – potrafi być kwestią sporną, rozsądzaną w głębi udręczonego sumienia, a światło i ciemność (metaforycznie ujęte w tytule jako łabędź i nietoperz, które logicznie rzecz biorąc, nigdy się na niebie nie spotykają), to w rzeczywistości dwie strony tego samego medalu.
To wszystko sprawia, że od już i tak wartkiej akcji powieści nie sposób się oderwać, a jej 620 stron dosłownie śmiga przed oczami.
Warto podkreślić, że – w przeciwieństwie do Podejrzany X. Pochodnej zbrodni oraz Złej woli – Łabędź i nietoperz to jedna z najnowszych powieści Keigo Higashino, która w Japonii ukazała się zaledwie cztery lata temu i nawet nie doczekała się jeszcze amerykańskiej premiery. Tymczasem dzięki wydawnictwu Relacja oraz tłumaczowi Andrzejowi Świrkowskiemu polski czytelnik ma okazję zapoznać się z nią już dziś.
Sugeruję od razu zaopatrzyć się w większą liczbę egzemplarzy – dla siebie i jako doskonały prezent na Święta dla miłośników Japonii, kryminałów i po prostu dobrej książki!
Agata Nowak

![[RECENZJA PRZEDPREMIEROWA] „Łabędź i nietoperz” Keigo Higashino](https://torii.com.pl/wp-content/uploads/2025/11/LIN-750x375.jpg)
